Jesienna Gawęda jest znaną konwencją grania i opisywania świata WFRP. Czasami miałbym ochotę poprowadzić mroczno i złośliwe. Ale czasami jest nastój na bardziej wesołe, heroicznie i groteskowe wycinane zielonego tałatajstwa. Nie chciałbym jednak przed każdą sesją czy sceną oznajmiać wprost, wszem i wobec czego można się spodziewać. Dlatego wymyśliłem subtelniejszy sposób w postaci opisów pogody.
Z pogodą różnie bywa, czasami buduje nastrój, czasami jest pomijanym ozdobnikiem. Pomyślałem, że skoro przy Jesiennej Gawędzie jest deszczowo, szaro i zimno to w radosnym heroik będzie słonecznie, ciepło i kolorowo. Zatem powiązałbym konwencję wprost z opisem pogody tak by zyskała dodatkowy element funkcyjny. Im ładniejsza pogoda tym świat jest milszy dla postaci graczy i mniej muszą patrzeć pod nogi. Im gorsza tym świat i prowadzący będą bardziej złośliwi i wypatrują najmniejszego potknięcia drużyny.
poniedziałek, 22 października 2012
środa, 17 października 2012
Trzy małe beczułki prochowe (KB#36, KP#5)
Praktyczny wymiar konfliktu w postaci przygody do Warhammera. Polega na wrzuceniu postaci do magazynu z prochem i daniu każdemu po zapałce. Wszystko ma miejsce w tajemniczej scenerii podczas Nocy Wiedźm gdy Morrslieb ujawnia swoje przerażające oblicze.
Przygoda składa się z określenia sytuacji startowej i mocnego zarysowania postaci z konfliktem wewnętrznym i nasłaniem postaci na siebie nawzajem. Wynik ich spotkania i podróży pozostaje sprawą otwartą. Postacie są przygotowane wcześniej by gracze nie mieli zbyt dużo roboty w czymś co może być tylko jednostrzałem. Niestety są tylko męskie postacie ale taką wtedy miałem drużynę.
Scenariusz jest sprzed lat i wygrzebałem z bardzo głębokiej szuflady. W odświeżonej wersji prowadziłem ją niedawno na nowo ale tą wersję będącą zaczątkiem dużej kampanii zaprezentuję w kolejnym odcinku.
Przygoda składa się z określenia sytuacji startowej i mocnego zarysowania postaci z konfliktem wewnętrznym i nasłaniem postaci na siebie nawzajem. Wynik ich spotkania i podróży pozostaje sprawą otwartą. Postacie są przygotowane wcześniej by gracze nie mieli zbyt dużo roboty w czymś co może być tylko jednostrzałem. Niestety są tylko męskie postacie ale taką wtedy miałem drużynę.
Scenariusz jest sprzed lat i wygrzebałem z bardzo głębokiej szuflady. W odświeżonej wersji prowadziłem ją niedawno na nowo ale tą wersję będącą zaczątkiem dużej kampanii zaprezentuję w kolejnym odcinku.
środa, 10 października 2012
Brzytwa
Oto jeden z moich szalonych pomysłów na inny typ mechaniki skupiającej się na zasobach.
Mechanika Brzytwy mogłaby być bardziej symulacyjna i opierałaby się tylko na przetwarzaniu jednych zasobów w inne. Zero rzutów kośćmi. Wiadomo jakie akcje się udadzą tylko trzeba zapłacić odpowiedni koszt ale po uiszczeniu opłaty rezultat jest pewny. Skoro jesteśmy specjalistami to wiemy jak bardzo musimy się starać by coś osiągnąć. Z drugiej strony niektóre rzeczy są po prostu nieosiągalnie i żadne szczęście nie pomoże. Jak masz za mało to szukaj po prostu innej drogi.
Mechanika Brzytwy mogłaby być bardziej symulacyjna i opierałaby się tylko na przetwarzaniu jednych zasobów w inne. Zero rzutów kośćmi. Wiadomo jakie akcje się udadzą tylko trzeba zapłacić odpowiedni koszt ale po uiszczeniu opłaty rezultat jest pewny. Skoro jesteśmy specjalistami to wiemy jak bardzo musimy się starać by coś osiągnąć. Z drugiej strony niektóre rzeczy są po prostu nieosiągalnie i żadne szczęście nie pomoże. Jak masz za mało to szukaj po prostu innej drogi.
czwartek, 4 października 2012
Prędkość podróżowania
Oto proste narzędzie do przeliczania dziennej prędkości podróżowania na na mniejsze odległości i jednostki czasu. Przydaje się w sytuacjach "gdy po 2 godzinach podróży" dostrzegamy, że "do rzeki jest pół mili, ciekawe ile mi zajmie dotarcie tam galopem".
Subskrybuj:
Posty (Atom)






